|

|
Krok 1
Zaczynamy od uzupełnienia ubytków. Jeżeli po naszych
ostatnich zjazdach w ślizgach powstały głębokie rysy nie
usunie ich szlifowanie. Należy je uzupełnić. Służą do
tego specjalne tworzywa sprzedawane w postaci pasków.
Tworzywo nanosi się za pomocą specjalnej grzałki z
termostatem. Ważna jest temperatura. Przegrzanie lub
niedogrzanie tworzywa spowoduje niepewne trzymanie naniesionej
warstwy.
|
|

|
Na
zdjęciu widzimy naniesioną na ciepło warstwę tworzywa
uzupełniającą głębokie rysy. Tu jest ona naniesiona
przesadnie gruba aby było to widać.
|
|

|
Krok 2 Szlifujemy spody nart. Służy do tego specjalna
maszyna. Ma jedną część do szlifowania papierem i drugą z
kamieniem ceramicznym. Szlifowana narta jest zwilżana celem
zapobieżenia przegrzaniu. Na papierze przeprowadzamy
szlifowanie a kamień służy obróbce wykończeniowej dla
nadania odpowiedniej struktury ślizgu.
|
|

|
|
|

|
Krok 3
Ostrzymy krawędzie również na specjalistycznej maszynie
pozwalającej na uzyskanie odpowiedniego kąta.
|
|

|
Krok 4
Wracamy na szlifierkę i na kamieniu nadajemy ostateczną
strukturę ślizgom.
|
 |
Krok 5 Smarujemy narty. Oczywiście na gorąco. Na zdjęciu
widzimy maszynę do nakładania wosków narciarskich na gorąco.
Jeden wałek, grzejny, pokryty specjalną gąbką nasączamypo
nagrzaniu woskiem. Drugi wałek to wirująca szczotka służy
do zebrania nadmiaru smaru i uzyskania odpowiedniej struktury.
|
 |
I tak szczęśliwie dobrnęliśmy do końca. Narty gotowe są
do zjazdów.
|