"Kupujemy narty"
czyli  poradnik jak kupić narty, na co zwracać uwagę, jakie wybrać narty i co znaczą różne tajemnicze terminy

 Sponsor serwisu

 Minęły czasy gdy właściwie wybór był prosty. Były jakieś pojedyncze modele np. Rysy metal kombi czy Polsport epoxy. Nazwy Atomic, Völkl, Fischer były równie egzotyczne i nie realne co podróż na Marsa. Dziś możemy powiedzieć, że głowa boli od przybytku. W sklepach sportowych i marketach zobaczyć możemy wiele nart, często takich jakie widzimy w transmisjach z alpejskiego pucharu świata. 

Zakup nart to nie mały wydatek. Niestety nie zawsze sprzedawcy posiadają odpowiednia wiedzę żeby nas wspomóc w wyborze. Szczególnie dotyczy to marketów. W tym przypadku jest to dodatkowe utrudnienie. Personel nie posiada specjalistycznej wiedzy o oferowanych produktach a sprzęt ten najczęściej (choć nie zawsze) to sprzęt klasy popularnej tak zwany z najniższej półki. Często nie występuje w katalogach. Zdarza się, że pojawia się sprzęt wyglądający prawie (podkreślenie moje) jak modele z górnych półek ale naprawdę nie ma z nim poza wyglądem wiele wspólnego. 

Nie dawno oglądałem ciekawą scenkę w jednym z marketów. Pojawiło się stoisko narciarskie. Sprzętu dużo, znane nazwy, atrakcyjny wygląd.  Rodzina ogląda komplet nart Elana z wiązaniami Markera  (Elan jest powiązany z Tecnicą a ta jest w grupie z Markerem). Cena atrakcyjna. Sprzedawca tłumaczy, że to bardzo dobre narty i wiązania. Na pytanie czy będą odpowiednie dla ojca rodziny pada odpowiedź, że jak najbardziej.  Kupujący był tak pod 100, a wiązania Marker LITE to odpowiednik wiązań M2.2 dla młodzieży w dodatku bez płyty. Jest to specjalna seria do rekreacyjnych nart. Same narty Elana też były dla tego pana nieco za delikatne. Nie wiem jak ta historia się skończyła bo poszedłem dalej wzywany przez własną rodzinę. 
 

Pozwolę sobie jeszcze ku przestrodze zacytować wypowiedź z jednej z internetowych list dyskusyjnych:
 
"...pokazały się fischery drs 100, 102 w atrakcyjnej cenie ok. 400-500 pln. prócz identycznego malunku nie maja nic wspólnego z drs 100, 102 z zeszłego roku = brak rdzenia drewnianego (brak zgrubienia na narcie?) ..."
 

Stąd bardzo ważne, w naszym interesie, jest kupowanie sprzętu narciarskiego w specjalistycznych, a najlepiej autoryzowanych, sklepach. Oczywiście możemy skorzystać z porad znajomych narciarzy o większym doświadczeniu, przeglądnijmy katalogi i magazyny narciarskie (np. Sportowy Styl, NTN - Niezależny Test Narciarski), poszperajmy w sieci (linki do stron producentów). Są serwisy intrenetowe w których też znajdziemy różne informacje (zobacz w polskich serwisach narciarskich). 
W Świecie Nart również staramy się podpowiedzieć jak kupić narty i ograniczyć do minimum możliwości błędnego wyboru. W końcu chodzi o nasze bezpieczeństwo, frajdę z białego szaleństwa i jak by nie było o nasze pieniądze.

Wydaje mi się, że dzisiaj najpierw należy odpowiedzieć na pytanie po co nam narty. Proszę się nie obruszać. Ja wiem, że do jeżdżenia, ale jakiego to jest pytanie. W świecie nart nastąpiła specjalizacja. Najlepiej zastanowić się czy potrzebujemy nart w miarę uniwersalnych czy może będziemy dużo jeździć po nie przygotowanych trasach. A może interesuje nas tylko funcarving. Z tych przemyśleń powinniśmy określić grupę sprzętu jaka nas interesuje. 
Jak wybrać? Otóż producenci publikują czasem materiały, na podstawie których można określić przeznaczenie narty. Nie jest to wskazanie, że narta z klasy Easy Carving nadaje się tylko do tego ale jest to wskazanie, że do tego nadaje się najlepiej, bo tak była projektowana.
Przykładem takiego opisu jest zestawienie właściwości nart firmy Völkl zobacz tabelę. (tabela dotyczy nart sezon 2001/02)
 ( Tabelę umieszczono za zgodą firmy SAT wyłącznego przedstawiciela firmy Völkl na Polskę)
Na podstawie takich zestawień i naszych zamiarów co do rodzaju uprawianego narciarstwa możemy już określić jakie modele nas interesują. 
I tak na przykład jeśli szukamy narty bardzo uniwersalnej to może to być narta Vertigo Motion, dla funcarvingu np. F 5 energY a dla uprawiania turystyki górskiej Mountain M4.

Podobnie można przejrzeć ofertę innych producentów. Chociaż nie zawsze dotrzemy do takiej tabeli jak ta Völkla to oferty są pogrupowane zgodnie z przeznaczeniem. 
Na przykład Atomic proponuje następujące grupy nart:
race- zawodnicy zjazdowi i narciarz wyczynowi,
ride - jazda we wszystkich warunkach,
carve - w zasadzie uniwersalne,
smart - dla miłośników funcarvingu,
a Fischer proponuje 5 grup: race, carve, free, fun i kids

Zestawienia publikowane w Sportowym Stylu (numery jesienne) czy w NTN zawierają zawsze krótkie opisy dotyczące przeznaczenia nart. 

Jak się zdecydować co wybrać? Może najlepiej na jeden wyjazd pojechać bez nart i pożyczać różne modele z różnych grup a także różnych producentów a potem kupić to co nam najbardziej odpowiada. Oczywiście wiąże się to z kosztami, ale wybór ma szanse być jak najbardziej trafiony. Takie rozwiązanie najlepiej sprawdza się za granicą, ponieważ tamtejsze wypożyczalnie dysponują naprawdę szerokim wyborem modeli i to naprawdę najnowszych. U nas często jest to sprzęt stary i w niewielkim stopniu zróżnicowany. 
Można też trafić na darmowe testy. Najczęściej odbywają się w renomowanych ośrodkach, ale wtedy producenci przywożą to co najlepsze. Szukajcie informacji na ten temat w sieci. Podpowiem, że np. około 1 maja na lodowcu STUBAI odbywa się DSV Schnee Festiwal i tam zawsze spotykają się producenci z modelami na następny sezon. Te testy są darmowe. Na stronie orginalnej Völkla znajdziecie kalendarz Völkl Motion Tour czyli gdzie i kiedy można przetestować narty Völkl.

Jeśli jeździcie tylko w czasie ferii zimowych (1 lub 2 tygodnie w roku) to nie kupujcie narty dla zawodników. Kupcie dobrą nartę o szerokim zakresie zastosowania. 
A najważniejsze przemyślcie dobrze swój wybór.

Jeżeli już wybraliście jaką nartę chcecie kupić to możemy zastanowić się nad jej długością. Czyli zapraszam na następną stronę

poprzednia strona

1 2  następna strona
O serwisie Świat Nart Napisz do webmastera
ak 2001