|
Narciarstwo to chyba jedyna dziedzina naszego życia, w której gorszy, słabszy jest lepszy...
Taka jest główna zasada wynikająca z Kodeksu Narciarskiego (W.
Lenkiewicz, A. Rozmarynowicz) i Międzynarodowego Dekalogu Narciarskiego FIS. To zaskakujące dla wielu stwierdzenie podajemy nie jako ciekawostkę, ale wskazówkę praktyczną, stanowiącą kanon bezpieczeństwa na trasach narciarskich.
Zupełnie zrozumiałe, że zasady bezpieczeństwa podczas uprawiania narciarstwa są w znacznym stopniu wzorowane na przepisach dotyczących ruchu pojazdów na drogach publicznych. W obu dziedzinach występuje, i ma duże znaczenie, pojęcie "szybkość bezpieczna".
Sobiesław Zasada określa ją jako szybkość względną, taką, na jaką może sobie pozwolić konkretny kierowca przy określonym poziomie umiejętności
i w określonych warunkach. Warte z pewnością przytoczenia wydają mi się opinie prawników, specjalistów od zagadnień ruchu drogowego, F. G.
Pohlego; .Musimy się nauczyć, że w ruchu drogowym nie ma jakiegoś sztywnego, bezdusznego prawa, jest tylko współżycie między ludźmi... Dobry kierowca potrafi w porę rozeznać swego bliźniego, wyczuć, jak on się zachowa, czy zareaguje prawidłowo, czy nie", a także A. Dobrzyńskiego: "Kierowca bezwzględny' może formalnie nie przekroczyć przepisów, zachowuje się jednak tak, jak gdyby miał nieograniczone zaufanie do współużytkowników dróg publicznych, korzystając jednocześnie ze swych praw
tak, jakby tych współużytkowników w ogóle nie było. Taka jazda jest wynikiem nieposzanowania zasad współżycia społecznego, wynikiem nieliczenia
się z ludźmi". Warto w tym miejscu także przypomnieć jeden z kanonów zachowania bezpieczeństwa na drogach publicznych -zasadę "ograniczonego zaufania".
Wszystko to, co zacytowaliśmy wyżej, pasuje jak ulał do naszej dziedziny sportu - wystarczy tylko zmienić "kierowcę" na "narciarza"! Ale my, na stokach, idziemy jeszcze dalej, przyznając bezwzględne pierwszeństwo jadącym wolniej (a więc z reguły "gorszym") przed jadącymi szybciej (a więc "lepszymi"). Z Kodeksu Narciarskiego wynika jednoznacznie, że narciarz, znajdujący się na stoku wyżej i
jadący szybciej, bierze na siebie całe ryzyko związane z manewrem wyprzedzania. Nie jest żadnym tłumaczeniem, że: "on w ostatniej chwili zmienił kierunek jazdy". Tu jest właśnie zasadnicza różnica między
trasą narciarską i szosą, dająca się zresztą łatwo wytłumaczyć tym, że narciarz nie ma
lusterka wstecznego, a oglądanie się w tył podczas jazdy jest bardzo trudne, dla słabszego jeźdźca wręcz niemożliwe. Ipso facto - wyprzedzający musi przewidzieć każde zachowanie wyprzedzanego.
Dodać należy, że szczególnie w jeździe carvingowej oglądanie jest
trudne a na dodatek narciarz porusza się długimi łukami w znacznej części w
poprzek stoku.
Poświęcamy zagadnieniu bezpieczeństwa sporo miejsca, bowiem coroczne doświadczenia wskazują, że jest ono niedoceniane, żeby nie rzec, że jest wręcz lekceważone. Narciarstwo samo z siebie jest sportem urazowym. Wprawdzie coraz doskonalsze wiązania bezpiecznikowe zmniejszają liczbę wypadków wynikłych z "błędu w sztuce", nie należy jednak, a raczej nie wolno, zwiększać zagrożenia ryzykanckim zachowaniem, przejawiającym się w rozwijaniu szybkości przewyższającej opanowaną technikę i lekceważeniem współużytkowników tras. Nie jest to zresztą problem występujący tylko u nas.
W niektórych ośrodkach alpejskich wydziela się specjalne trasy gdzie można
poszaleć samemu. Teren taki jest oznakowany, wchodzi się przez bramkę i do
momentu wyjazdu z tego obszaru nikt nie może wejść. Często jednocześnie
jest tam pomiar czasu więc można się sprawdzić. W tych warunkach można puścić
się carvingowymi skrętami bez obaw, że w pełni skrętu nie śmignie obok nas
ktoś, kto najlepiej opanował jazdę na krechę.
Na zakończenie uwag o bezpieczeństwie mogę zalecić zapoznanie się z Kodeksem Narciarskim, ujmującym temat bodaj najlepiej ze wszystkich tego rodzaju opracowań, a także przekazać kilka uwag wynikających z własnej wieloletniej praktyki:
-
Nie jedź sam w trudnych warunkach atmosferycznych, a szczególnie przy złej widoczności. Mówi Ci to narciarz, który zbłądził na Kasprowym, choć zjeżdżał z tej góry parę tysięcy razy.
Zauważ, że śnieg jest biały, mgła też, w gestej mgle zupełnie
tracimy orientacje. Udało mi się już zbłądzić we mgle i nie trafić z
przełeczy do schroniska Odrodzenie w Karkonoszach. Kiedyś jeżdżąc na
Szrenicy z pięknej słonecznej pogody w 10 minut zrobiła się sytuacja jak
z reklamy jednej z farb - wszystko białe. Byliśmy już pod szczytem.
Do dziś nie bardzo wiem jak trafiliśmy do schroniska na Hali Szrenickiej
-
Widząc rano z dołu ładną, słoneczną pogodę nie wybieraj się na narty lekko ubrany, bowiem w górach pogoda może się zmienić diametralnie w ciągu kilkunastu minut. Mówi Ci to narciarz, który omal nie odmroził sobie tego, co jest jeśli nie niezbędne, to na pewno bardzo potrzebne mężczyźnie.
zobacz nasz poradnik jak się ubrać na narty
-
Nie zostawiaj na noc butów w bagażniku samochodu. To, że mogą Ci je ukraść, to pół biedy, gorzej, gdy w nocy temperatura spadnie do -20 stopni i rano będziesz musiał włożyć swoje
Nordiki czy Salomony zimne jak lód i twarde jak żelazo. Mówi Ci to narciarz, który tak postąpił 20 lat temu i ma tego ślady na stopach widoczne do dziś.
W przypadku nowoczesnych butów z wkładami termoformowalnymi może się
okazać, że nadają się tylko do wyrzucenia.
I jeszcze jedna uwaga, myślę, że najważniejsza:

DEKALOG NARCIARSKI FIS
 |
-
Wzgląd na inne osoby. Każdy narciarz powinien zachować się w taki sposób, aby nie stwarzać niebezpieczeństwa dla innej osoby i nie powodować żadnej szkody.
|
 |
- Panowanie nad szybkością. Narciarz może zjeżdżać z szybkością. stosowna do swoich umiejętności, rodzaju
i stanu trasy oraz pogody.
|
 |
- Wybór kierunku jazdy. Znajdujący się na stoku narciarz, który ze względu na lepszą widoczność z góry, dysponuje większa, możliwością, wyboru trasy zjazdu, musi wybrać taki tor jazdy, aby uniknąć
wszelkiej możliwości zderzenia z narciarzem znajdującym się poniżej na stoku.
|
 |
- Wyprzedzanie. Wyprzedzanie może następować zarówno po stronie dostokowej jak i
odstokowej, po stronie prawej lub lewej, lecz w takiej
odległości, która pozwoli uniknąć potracenia wyprzedzanego.
|
 |
- Przejazd i krzyżowanie torów jazdy. Narciarz, który przystępuje do zjazdu na trasie lub pólku narciarskim, powinien sprawdzić, patrząc w górę i w dół, czy nie spowoduje niebezpieczeństwa dla siebie i innych. To samo obowiązuje go przy każdym ruszeniu z miejsca po chwilowym zatrzymaniu.
|
 |
- Zatrzymywanie się. Tylko w razie absolutnej konieczności narciarz może zatrzymać się na trasie zjazdu, zwłaszcza w miejscach zwężeń i miejscach o ograniczonej widoczności. Po ewentualnym upadku narciarz winien usunąć się z toru jazdy, tak szybko, jak to tylko jest możliwe.
|
 |
- Podchodzenie. Narciarz powinien podchodzić tylko poboczem trasy, a w przypadku ziej widoczności powinien zejść zupełnie z trasy. To samo zachowanie obowiązuje narciarzy, którzy pieszo schodzą, w dół.
|
 |
- Stosowanie się do znaków narciarskich. Każdy narciarz winien stosować się do znaków narciarskich, ustawianych na trasach.
|
 |
- Wypadki. W razie powstania wypadku każdy, kto znajdzie się w pobliżu, powinien udzielić poszkodowanym pomocy.
|
 |
- Stwierdzenie tożsamości. Każda osoba wmieszana w wypadek, lub będąca jego świadkiem, jest zobowiązana podać swoje dane osobowe.
|
Polecamy szczególnej uwadze te 10 prostych
zasad. Są to zasady, które obowiązują na stokach. W
alpejskich ośrodkach narciarskich może się zdarzyć, że w
przypadku ewidentnego łamania tych zasad możemy zostać usunięci
ze stoku a nawet wejść w kontakt z policją, która wtedy nie
jest szczególnie uprzejma.
|